PS-04 · Poradnik stanowiskowy · Twoja jednostka · wersja data wersjiOpracowanie: BEZPIECZNE DANE sp. z o.o.
Moduł 2 · Zagrożenia cyfrowe w mojej pracy
Moduł 2 · ok. 30 min
Zagrożenia cyfrowe w mojej pracy
Oszust rzadko włamuje się do systemu. Częściej prosi ciebie, żebyś mu otworzył drzwi. Ten moduł jest najważniejszy. Każde zagrożenie ma cztery części. Jak wygląda, po czym je poznasz, co robisz i czego nie robisz.
2.1 Kto i po co atakuje ośrodek pomocy społecznej
Atakujący mają zwykle trzy cele. Pieniądze: żądają okupu za odblokowanie plików albo wyłudzają przelew. Dane: informacje o zdrowiu psychicznym i przemocy można sprzedać albo użyć do szantażu. Dostęp: hasło dyżurnego otwiera system z danymi wielu osób.
W twojej pracy jest jeszcze czwarty cel. To człowiek, który szuka konkretnej osoby. Sprawca przemocy chce wiedzieć, gdzie jest ktoś, kto od niego uciekł. Nie potrzebuje wirusa. Wystarczy jeden telefon, jedna wiadomość albo jedna wizyta. Zobacz rysunek 3.
Rysunek 3. Udział sposobów ataku – dane przykładowe. Pokazują proporcje, nie są statystyką.
Zasada
Pytanie o osobę to zawsze ostrożność. Każdą prośbę o informację o osobie traktujesz jak możliwą próbę ustalenia miejsca pobytu. Dlaczego? Sprawca często brzmi uprzejmie, a czasem płacze.
Zapamiętaj
Nie musisz oceniać, czy rozmówca kłamie. Wystarczy, że nie potwierdzasz i nie zaprzeczasz.
2.2 Fałszywe wiadomości e-mail (phishing)
Jak to wygląda. Phishing (czytaj: fiszing) to fałszywa wiadomość, która ma wyłudzić hasło, dane albo pieniądze. Udaje sąd, urząd, bank albo kuriera. Dla ciebie może udawać też „rodzinę” osoby chronionej.
W pracy zmianowej czytasz pocztę po nocy, w pośpiechu i na telefonie. Wtedy najłatwiej się pomylić. Zobacz rysunek 4. Numery na rysunku odpowiadają numerom sygnałów na liście.
Rysunek 4. Przykład fałszywego e-maila (fikcyjny). Pięć sygnałów widać już na pierwszy rzut oka.
Siedem sygnałów ostrzegawczych
1
Dziwny adres nadawcyNazwa brzmi jak sąd, ale adres po „@” jest obcy i długi.
2
Pośpiech i groźba„Pilne”, „dziś”, „wezwanie”. Presja ma wyłączyć myślenie.
3
Ogólne powitaniePrawdziwy nadawca zna twoje imię albo nazwę ośrodka.
4
Link prowadzi gdzie indziejPrzytrzymaj palec na linku. Adres strony nie pasuje do nadawcy.
5
Niespodziewany załącznikPlik .zip, .exe albo „pismo”, na które nie czekasz.
6
Prośba o hasło, kod lub dane osobyŻaden urząd nie prosi o hasło ani o dane mieszkanki przez e-mail.
7
Coś się nie zgadzaBłędy w języku, dziwna godzina, inny styl niż zwykle.
Co robisz
Sprawdzasz adres nadawcy, nie tylko nazwę.
Nie klikasz. Dzwonisz do nadawcy na numer, który znasz.
Zgłaszasz wiadomość do bezpośredni przełożony albo osoba wskazana w procedurze zgłaszania incydentów.
Zostawiasz ją w skrzynce. To ślad dla informatyka.
Czego nie robisz
Nie klikasz linków z nieoczekiwanych wiadomości.
Nie otwierasz plików .zip i „faktur”, na które nie czekasz.
Nie odpisujesz z pytaniem, czy wiadomość jest prawdziwa.
Dlaczego. Jedno kliknięcie może otworzyć oszustowi dostęp do danych wielu rodzin.
2.3 Fałszywe telefony (vishing) i SMS-y (smishing)
Jak to wygląda. Vishing (czytaj: wiszing) to oszustwo przez telefon. Smishing (czytaj: smiszing) to oszustwo przez SMS. Dzwoni ktoś „z rodziny”, „z policji”, „z sądu”, „z banku”, „od kuriera” albo „od dyrektora”. Mówi pewnie i zna szczegóły.
Po czym poznasz
Prosi o dane osoby, adres albo potwierdzenie, że ktoś u was jest.
Pogania i nie pozwala się rozłączyć.
Płacze, grozi albo powołuje się na pilną sprawę.
Każe zachować rozmowę w tajemnicy.
Co robisz
Mówisz: „Nie udzielam informacji o osobach, którym pomagamy”.
Nie przepraszasz i nie tłumaczysz się.
Zapisujesz godzinę, numer i treść.
Zgłaszasz rozmowę kierownikowi.
Czego nie robisz
Nie mówisz „tak” ani „nie” na pytanie, czy ktoś u was jest.
Nie sprawdzasz listy „na chwilę”.
Nie klikasz linków w SMS-ach o dopłatach i blokadach.
Rysunek 5. Fikcyjny SMS – nadawca podszywa się pod kuriera.
Zobacz rysunek 5. Dopłata 1,99 zł wygląda niewinnie. Chodzi jednak o dane karty, nie o kwotę. rysunek 6 pokazuje sposób, który stosujesz przy każdym telefonie „od rodziny”.
Rysunek 6. Cztery kroki przy telefonie z pytaniem o osobę, która może u nas przebywać.
Zasada
Jedno zdanie dla każdego. Odpowiadasz zawsze tym samym zdaniem: „Nie udzielam informacji o osobach, którym pomagamy”. Dlaczego? Gdy mówisz inaczej wobec różnych osób, sama różnica zdradza prawdę.
Dlaczego. Telefon „od rodziny” to najczęstszy sposób ustalania, gdzie ukrywa się osoba chroniona.
2.4 Podszywanie się pod przełożonego i kontrahenta
Jak to wygląda. Dostajesz e-mail z adresu podobnego do adresu dyrektora. Prosi o pilny przelew, kody albo listę mieszkańców. Czasem „dostawca żywności” zmienia numer konta. Czasem „kierownik zmiany” pisze z prywatnego numeru: „Podaj mi adres klientki, jestem w drodze”.
Po czym poznasz
Prywatny adres albo numer zamiast służbowego.
Prośba o tajemnicę: „nie mów nikomu”.
Zmiana zwykłego sposobu działania.
Zakaz dzwonienia i sprawdzania.
Co robisz
Dzwonisz do przełożonego na znany numer.
Prośbę o przelew potwierdzasz u drugiej osoby.
Zmianę numeru konta dostawcy sprawdzasz telefonicznie, na numer z umowy.
Zgłaszasz próbę wyłudzenia.
Czego nie robisz
Nie robisz przelewu na podstawie samego e-maila.
Nie kupujesz kart podarunkowych na polecenie z poczty.
Nie przesyłasz list mieszkańców poza systemem ośrodka.
Dlaczego. Oszust zna hierarchię ośrodka. Dobrze udaje szefa, ale nie odbierze telefonu pod znanym numerem.
Zapamiętaj
Prośba o pieniądze, kody albo dane osób zawsze wymaga sprawdzenia innym kanałem. Nawet gdy brzmi jak dyrektor.
2.5 Hasła i logowanie dwuetapowe
Jak to wygląda. Do systemu logujesz się hasłem. Czasem dostajesz też kod w SMS-ie lub aplikacji (logowanie dwuetapowe, czyli drugi zamek do konta). Na stanowisku dyżurnym bywa jedno konto dla wszystkich zmian.
Po czym poznasz
Hasło jest na karteczce przy monitorze.
Wszyscy dyżurni logują się na jedno konto.
Ktoś prosi o kod z SMS-a „do weryfikacji”.
Co robisz
Tworzysz hasło z kilku losowych słów, np. „kubek-zegar-las-niebo” (przykład, nie używaj go).
Masz własne konto. Wylogowujesz się na koniec dyżuru.
Kod z SMS-a wpisujesz tylko wtedy, gdy sam się logujesz.
O koncie wspólnym informujesz kierownika.
Czego nie robisz
Nie podajesz hasła ani kodu nikomu, także koledze i informatykowi.
Nie zapisujesz hasła na kartce.
Nie używasz tego samego hasła w pracy i prywatnie.
Dlaczego. Konto wspólne nie pokazuje, kto zajrzał do danych. Gdy dojdzie do wycieku, trudno ustalić przyczynę i szybko pomóc.
Zasada
Jedno konto – jedna osoba. Gdy w ośrodku działa konto wspólne, zgłaszasz to kierownikowi i prosisz o osobne konta. Do tego czasu nie zostawiasz odblokowanego ekranu. Dlaczego? Każdy, kto wejdzie na zmianę, widzi wszystko.
2.6 Załączniki, linki, kody QR i pendrive’y
Jak to wygląda. „Skierowanie” z poradni przychodzi w pliku .zip. „Film od rodziny” ma link. Na ulotce w poczekalni jest kod QR. Wolontariusz zostawia pendrive „z materiałami dla dzieci”. Każdy z nich może przenieść złośliwy program (program, który niszczy dane albo je kradnie).
Po czym poznasz
Załącznik, na który nie czekasz.
Kod QR naklejony na wydruk albo plakat.
Pendrive „znaleziony” w recepcji albo podarowany.
Co robisz
Adres strony wpisujesz sam albo bierzesz z zakładki.
Pendrive oddajesz osobie z pomocy IT.
Plik od instytucji sprawdzasz telefonicznie.
Czego nie robisz
Nie skanujesz kodów QR z przypadkowych kartek.
Nie podłączasz obcego pendrive’a do komputera ośrodka.
Nie otwierasz plików .zip, .exe i .js z nieznanych wiadomości.
Dlaczego. Kod QR to ukryty link. Nie widzisz, dokąd prowadzi, dopóki go nie otworzysz.
2.7 Blokada danych dla okupu (ransomware)
Jak to wygląda. Ransomware (czytaj: ransomłer) to program, który szyfruje pliki. Potem przestępcy żądają pieniędzy za ich odblokowanie. W dyżurce może to oznaczać brak dostępu do list mieszkańców w środku nocy. Zobacz rysunek 7.
Rysunek 7. Fikcyjny ekran z żądaniem okupu. Pięć elementów to typowe sygnały ataku.
1
Komunikat o zaszyfrowaniu plikówEkran zmienia kolor. Zwykła praca nie jest możliwa.
2
Polecenie „nie kontaktuj się z informatykiem”Oszust chce, żebyś nikomu nie powiedział.
3
Licznik czasuPresja czasu to stały element ataku.
4
Dziwne nazwy plikówPliki mają obce rozszerzenie i nie dają się otworzyć.
5
Przycisk „Zapłać teraz”Nie płacisz. Zapłata nie gwarantuje odzyskania danych.
Co robisz
Odłączasz sprzęt od sieci: wyciągasz kabel albo wyłączasz Wi-Fi.
Nie wyłączasz komputera, chyba że tak mówi procedura.
Od razu dzwonisz pod informatyk lub pomoc techniczna jednostki.
Przechodzisz na papierowe karty awaryjne. Zapisujesz godzinę.
Czego nie robisz
Nie płacisz i nie piszesz do przestępców.
Nie próbujesz sam „naprawić” komputera.
Nie kopiujesz plików na pendrive’a.
Dlaczego. Odcięcie od sieci zatrzymuje rozprzestrzenianie się ataku na inne komputery. Mieszkańcy czekają na pomoc także wtedy, gdy komputera nie ma. Dlatego ośrodek ma papierowe karty awaryjne i ty wiesz, gdzie leżą.
2.8 Telefon służbowy i prywatny, komunikatory, zdjęcia
Jak to wygląda. Komunikator to aplikacja do wysyłania wiadomości i zdjęć. W pracy zmianowej kusi, bo jest szybki. Zdjęcie karty przyjęcia czy listy leków wysyła się w sekundę. Zobacz rysunek 8. Takie narzędzie jest poza kontrolą ośrodka i informatyka.
Rysunek 8. Fikcyjna rozmowa w prywatnym komunikatorze. Pięć pułapek zaznaczono numerami.
1
Kanał prywatnyOśrodek nie wie, kto jest w grupie, i nie może jej zamknąć.
2
Prośba o zdjęcie dokumentuZdjęcie zostaje w telefonach i w kopii zapasowej w chmurze.
3
„Szybciej będzie”Pośpiech to najczęstszy powód skrótów.
4
„Nikt nie zajrzy”Zamknięta grupa to złudzenie. Wystarczy zgubiony telefon.
5
Lista pokoi w wiadomościLista mieszkańców to dane osób chronionych.
Co robisz
Używasz tylko narzędzi zatwierdzonych przez ośrodek.
Zdjęcia robisz wyłącznie telefonem służbowym, za zgodą osoby.
Zgubiony telefon zgłaszasz od razu.
Zdjęcie przenosisz do dokumentacji i kasujesz z telefonu.
Czego nie robisz
Nie wysyłasz danych mieszkańców w prywatnych komunikatorach.
Nie publikujesz zdjęć mieszkańców w mediach społecznościowych.
Nie fotografujesz tablic, list i okien w tle.
Dla zainteresowanych
Zdjęcie z telefonu zawiera czasem dane ukryte w pliku: miejsce i godzinę zrobienia. To tak zwane metadane. Zdjęcie z hostelu może zdradzić jego adres, nawet gdy nic go nie pokazuje.
Dlaczego. Zdjęcie raz wysłane zostaje na zawsze. Nie wiesz, kto je ma i gdzie trafi.
2.9 Sztuczna inteligencja i podrobiony głos
Jak to wygląda. Czaty AI to programy, które piszą teksty na polecenie. Wygodnie jest wkleić im notatkę i poprosić o poprawienie stylu. Przestępcy używają też AI do podrabiania głosu i obrazu. Dzwoni „dyrektor”, a to maszyna.
Po czym poznasz
Rozmówca brzmi jak ktoś znajomy, ale prosi o coś nietypowego.
Głos jest zbyt równy albo robi dziwne pauzy.
Nagranie wideo „z urzędu” pogania i prosi o dane.
Co robisz
Do publicznych czatów AI wklejasz tylko tekst bez danych ludzi.
Korzystasz tylko z narzędzi zatwierdzonych przez ośrodek.
Ustalacie w zespole słowo kontrolne do weryfikacji telefonów.
Nietypową prośbę sprawdzasz, dzwoniąc na znany numer.
Czego nie robisz
Nie wklejasz notatek z rozmów kryzysowych, wywiadów ani decyzji.
Usunięcie nazwiska nie wystarcza. Wiek dziecka, ulica i zdarzenie też rozpoznają rodzinę.
Nie ufasz głosowi tylko dlatego, że brzmi jak szef.
Dlaczego. Tekst wklejony do publicznego czatu trafia do zewnętrznej firmy. Nie da się go już wycofać.
2.10 Praca poza biurem
Jak to wygląda. Jedziesz na interwencję do domu klienta, do szpitala albo na komisariat. Piszesz notatkę w poczekalni. Rozmawiasz przez telefon na parkingu. W aucie leży teczka i laptop.
Po czym poznasz
W poczekalni obcy ludzie widzą ekran.
Wi-Fi jest otwarte dla wszystkich.
Rozmowa toczy się przy osobach trzecich.
Co robisz
Korzystasz z internetu w telefonie służbowym, nie z otwartego Wi-Fi.
Ekran ustawiasz tak, by nikt go nie widział. Blokujesz go, gdy odchodzisz.
Rozmawiasz o sprawie w miejscu, gdzie nikt nie słyszy.
Teczkę i sprzęt masz przy sobie albo w bagażniku.
Czego nie robisz
Nie łączysz sprzętu służbowego z publicznym Wi-Fi.
Nie zostawiasz laptopa w samochodzie, także na chwilę.
Nie rozmawiasz na głośnomówiącym w obecności osób trzecich.
Dlaczego. W miejscu publicznym każdy może zobaczyć ekran albo podsłuchać rozmowę. Sprawca może być bliżej, niż myślisz.
Moje notatki z tematu
?Które z zagrożeń z tego modułu najłatwiej spotkać na twoim stanowisku?
?Jakie jedno zdanie powiesz rozmówcy, który pyta o osobę u was?
Krok 2 · Zrozum
Zagrożenia cyfrowe na dyżurce: e-mail, SMS, telefon, hasła i nośniki
Oszust rzadko włamuje się do systemu. Częściej prosi Ciebie, żebyś otworzył mu drzwi. Tutaj zobaczysz, po czym poznasz fałszywy e-mail, SMS i telefon, jak chronisz hasła oraz co robisz z pendrive’em, kodem QR i aktualizacjami. Odpowiedzi na pytania quizu i testu są poniżej.
AFałszywy e-mail „z banku”
Sygnał
Jak wygląda
Dlaczego to ważne
Link prowadzi do innej strony niż nazwa przycisku
Przytrzymujesz palec na linku i adres nie pasuje do nadawcy
Fałszywa strona kradnie hasło
Pilny termin: „dziś do 14:00”
Presja czasu w temacie
Pośpiech ma wyłączyć myślenie
Nadawca z obcej, długiej domeny
Nazwa brzmi jak bank, adres jest obcy
Nazwę można wpisać dowolną, adres trudniej
Ładne logo i podpis
Wygląda jak prawdziwe pismo
Logo łatwo skopiować
Pośpiech, obcy adres i niepasujący link to typowe znaki oszustwa. Logo łatwo skopiować, więc fałszywy e-mail może mieć prawdziwe logo i ładny podpis. Patrz na adres nadawcy, link i presję czasu. Prawdziwy bank nie prosi o logowanie przez link w e-mailu.
Co robisz z e-mailem „z banku”, który prosi o zalogowanie przez link
Nie klikasz i zgłaszasz wiadomość pod numer z karty stanowiskowej (bezpośredni przełożony albo osoba wskazana w procedurze zgłaszania incydentów) — zgłoszenie pomaga całemu zespołowi.
Zostawiasz wiadomość w skrzynce — to ślad dla informatyka.
Nie odpisujesz z pytaniem, czy wiadomość jest prawdziwa — odpowiedź potwierdza, że adres działa.
BFałszywy SMS i telefon „z działu bezpieczeństwa”
Sytuacja
Co robisz
Dlaczego
SMS od „Kuriera Ekspres”: dopłata 1,50 zł i link
Nie klikasz. Sprawdzasz przesyłkę w znanej aplikacji lub u przełożonego
Mała kwota ma uśpić czujność, a odpowiedź potwierdza, że numer działa
Dzwoni „dział bezpieczeństwa” i prosi o kod z SMS-a
Nie podajesz kodu, kończysz rozmowę i dzwonisz na znany numer
Kod z SMS-a jest jak klucz, a prawdziwy dział nigdy o niego nie poprosi
Kliknąłeś link i wpisałeś hasło, choć nic się nie dzieje
Zgłaszasz od razu pod numer z karty stanowiskowej
Liczą się minuty, a zgłoszenie nie jest karą, to szybka pomoc
Zasada
Prośbę o pieniądze, kody albo dane osób zawsze sprawdzasz innym kanałem, na znany numer. Dlaczego: oszust udaje kogoś znajomego i liczy, że nie zapytasz.
CHasła i konto wspólne
Robisz
tworzysz hasło jako długie zdanie z kilku słów — długość chroni lepiej niż dziwne znaki, a takie hasło łatwiej zapamiętać
gdy kolega prosi o hasło do wspólnego konta, nie podajesz hasła i zgłaszasz potrzebę osobnych kont przełożonemu — własne konto pokazuje, kto zajrzał do danych, i chroni też Ciebie
do czasu osobnych kont nie zostawiasz odblokowanego ekranu — każdy, kto wejdzie na zmianę, widzi wszystko
Nie robisz
nie zapisujesz hasła na karteczce przy monitorze — hasło widzi każdy, kto wejdzie do dyżurki
nie używasz tego samego hasła w pracy i prywatnie — wyciek z jednego serwisu otworzyłby drugi
DPendrive, kod QR i aktualizacje
Sytuacja
Co robisz
Dlaczego
Na parkingu leży pendrive (nośnik danych USB)
Nie podłączasz go i oddajesz osobie wskazanej w zasadach
Zgubiony pendrive bywa przynętą i może zawierać złośliwy program
Plakat w holu zachęca do „ankiety” przez kod QR
Nie skanujesz i pytasz przełożonego, czy plakat jest od Was
Kod QR może prowadzić do fałszywej strony, a nie widać, dokąd prowadzi
Program prosi o aktualizację
Aktualizujesz według zasad ośrodka
Aktualizacje programów zamykają luki, które wykorzystują oszuści. Luka to otwarte okno w programie
Dlatego zdanie „aktualizacje programów zamykają luki, które wykorzystują oszuści” jest prawdziwe.
Krok 3 · Ćwicz
Sprawdź, czy już wiesz
Ćwiczenie 1. E-mail „z banku” prosi o zalogowanie przez link. Co robisz?
Klikam, bo logo wygląda prawdziwie.
Nie klikam i zgłaszam wiadomość pod numer z karty stanowiskowej.
Odpisuję z pytaniem, czy wiadomość jest prawdziwa.
Ćwiczenie 2. Fałszywa prośba czy zwykła sprawa?Przy każdej informacji wybierz jedną odpowiedź.
Link prowadzi do innej strony niż nazwa przycisku
Przełożony prosi z adresu służbowego o raport, o który prosi co tydzień
Dzwoni „dział bezpieczeństwa” i prosi o kod z SMS-a
Nadawca z obcej, długiej domeny pisze „dziś do 14:00”
Ćwiczenie 3. Dzwoni „dział bezpieczeństwa” i prosi o kod z SMS-a. Ułóż kroki.Klikaj kolejno.
Zgłaszasz rozmowę pod numer z karty stanowiskowej
Nie podajesz kodu
Kończysz rozmowę i dzwonisz na znany numer
Ćwiczenie 4. Opis nocnego dyżuru. Kliknij błędy.
Link w e-mailu sprawdziłem przytrzymaniem palca.Kolegę z konta wspólnego poprosiłem o hasło, a on mi je podał.Pendrive z parkingu podłączyłem, żeby sprawdzić, czyj jest.Kodu QR z plakatu w holu nie zeskanowałem i zapytałem przełożonego.
Ćwiczenie 5. Zaznacz, co robisz od dziś.
Nie klikam linków z nieoczekiwanych wiadomości i SMS-ów.