Próbka kursu — pełna treść po zamówieniu
OZ-15 · Poradnik stanowiskowy · Twoja jednostka · wersja data wersjiOpracowanie: BEZPIECZNE DANE sp. z o.o.
Moduł 2 · Zagrożenia cyfrowe w mojej pracy
Moduł 2 · ok. 30 min

Zagrożenia cyfrowe w mojej pracy

To najważniejszy moduł. Większość szkód zaczyna się od jednej wiadomości albo jednego telefonu. Oszust nie musi włamywać się do systemu. Wystarczy, że ktoś kliknie albo poda dane.

Jako administrator jesteś celem częściej niż inni. Przejęte konto administratora daje atakującemu klucze do całej przychodni. Każdy podrozdział ma cztery części: jak to wygląda, po czym poznasz, co robisz i czego nie robisz.

2.1Kto atakuje przychodnię i po co

Przychodnia ma dane, które są warte pieniądze. To rozpoznania, wyniki badań, PESEL, dane dzieci i adresy pacjentów.

Przestępcy nie atakują „informatyki”. Atakują ludzi, którzy mają klucze do systemów. Dlatego najczęściej celują w ciebie. Jedno przejęte konto administratora daje im prawie wszystko: dokumentację, rejestrację i podpis e-recept. Zobacz rysunek 3: najczęstsze sposoby ataku.

Najczęstsze sposoby ataku na przychodnieDANE PRZYKŁADOWEFałszywy e-mail46%Telefon22%SMS16%Konto dostawcy10%Nośnik USB6%025%50%75%
Rysunek 3. Udział sposobów ataku – dane przykładowe, pokazują proporcje, nie są statystyką.

Po czym poznasz

Co robisz
  • Pamiętasz, że jesteś celem numer jeden.
  • Traktujesz każdą prośbę o dostęp jak możliwą próbę ataku.
  • Znasz cztery cele przestępców i sprawdzasz, który pasuje do prośby.
Czego nie robisz
  • Nie myślisz „to mnie nie dotyczy”.
  • Nie ufasz prośbie tylko dlatego, że brzmi technicznie.
Dlaczego: Gdy znasz cel oszusta, łatwiej rozpoznasz jego sztuczki.
Zapamiętaj

Atakujący zaczyna od człowieka, nie od zabezpieczenia technicznego. Najmocniejszy zamek nie pomoże, gdy ktoś poda klucz.

2.2Fałszywe wiadomości e-mail (phishing)

Phishing (czytaj: fiszing) to fałszywa wiadomość. Ma wyłudzić hasło, dane albo pieniądze.

Do administratora piszą językiem technicznym: „alert bezpieczeństwa”, „wygasa certyfikat do e-recept”, „aktualizacja systemu gabinetowego”, „skrzynka pełna”, „wyniki w załączniku”. Wiadomość często trafia na telefon podczas dyżuru. Wtedy najłatwiej się pomylić. Zobacz rysunek 4: numery na rysunku odpowiadają numerom sygnałów.

Poczta służbowaOd:Centrum e-Zdrowia Testowe<alert@e-zdrowie-testowe-bezp.example>Temat:PILNE: alert bezpieczeństwa konta administratoraSzanowny Użytkowniku,wykryliśmy nietypowe logowanie na Twoje konto.Potwierdź tożsamość do godz. 15:00, inaczej konto zostanie zablokowane.Zaloguj się i potwierdźhttp://logowanie-konto.example/x8k2Raport_logowan.zip12345ĆWICZENIEmateriał fikcyjny
Rysunek 4. Przykład fałszywego e-maila (fikcyjny) – pięć sygnałów widać już na pierwszy rzut oka.

Siedem sygnałów ostrzegawczych

  1. 1
    Dziwny adres nadawcyNazwa się zgadza, ale adres po „@” jest obcy.
  2. 2
    Pośpiech i groźba„Pilne”, „za godzinę”, „konto zostanie zablokowane”. Presja ma wyłączyć myślenie.
  3. 3
    Ogólne powitaniePrawdziwy nadawca zna twoją przychodnię i pisze konkretnie.
  4. 4
    Link prowadzi gdzie indziejPrzytrzymaj palec na linku. Adres strony nie pasuje do nadawcy.
  5. 5
    Niespodziewany załącznikPlik .zip, .exe albo „instrukcja”, na którą nie czekasz.
  6. 6
    Prośba o hasło, kod albo konto administratoraNikt uczciwy nie prosi o to przez link z poczty.
  7. 7
    Coś się nie zgadzaBłędy językowe, dziwna godzina, inny styl niż zwykle.
Co robisz
  • Sprawdzasz adres nadawcy, nie tylko nazwę.
  • Do paneli wchodzisz własną drogą: wpisujesz adres sam albo używasz zakładki.
  • Przy prośbie o dane lub dostęp dzwonisz na znany numer.
  • Podejrzaną wiadomość zgłaszasz zgodnie z zasadami przychodni.
Czego nie robisz
  • Nie klikasz linków z nieoczekiwanych alertów.
  • Nie otwierasz plików .zip i „instrukcji”, na które nie czekasz.
  • Nie odpisujesz z pytaniem, czy wiadomość jest prawdziwa.
Dlaczego: Jedno kliknięcie administratora może otworzyć oszustowi całą sieć.
Dla zainteresowanych

Takie oszustwo nazywa się phishingiem – od angielskiego „łowienia”. Mechanizm zawsze jest ten sam: zaufanie plus pośpiech.

2.3Fałszywe telefony i SMS-y: prośba o reset hasła lub kodu

Vishing (czytaj: wiszing) to oszustwo przez telefon. Smishing to oszustwo przez SMS.

Dzwoni „lekarz”. Jest zdenerwowany. Nie może wejść do systemu gabinetowego, a za dziesięć minut zaczyna przyjęcia. Prosi o reset hasła i nowy kod do karty albo logowania dwuetapowego. Do tego dochodzą SMS-y o „nowym logowaniu na twoje konto”. Zobacz rysunki 5 i 6.

1Nic nie róbod razuZatrzymaj się.Pośpiech to sygnałostrzegawczy.2Oddzwońna znany numerNumer z wykazulub umowy, nie odrozmówcy.3Potwierdźdrugim kanałemPrzełożony alborozmowa osobistaprzy biurku.4Przekaż hasłobezpiecznieTylko właścicielje widzi. Wymuśzmianę przy logowaniu.5Zapiszw zgłoszeniuKto, kiedy i jakzostał zweryfikowany.
Rysunek 5. Weryfikacja tożsamości przy resecie hasła lub kodu – pięć kroków, zanim cokolwiek zmienisz.
  1. 1
    Nadawca to zwykły numerSystemy nie piszą z prywatnych numerów.
  2. 2
    GroźbaObcy kraj i blokada mają cię przestraszyć.
  3. 3
    Krótki terminPrawdziwe sprawy nie znikają po kilku minutach.
  4. 4
    Obcy link i prośba o kodKod podajesz tylko wtedy, gdy sam się logujesz.

Zobacz rysunek 6.

?+48 5xx xxx xxxSMS · dziś 21:14Wykryto logowanie na Twojekonto z obcego kraju. Jeśli tonie Ty, zablokuj konto w ciągu30 minut i podaj kod z SMS:e-zdrowie-testowe-blokada.example/k31234ĆWICZENIEmateriał fikcyjny
Rysunek 6. Fikcyjny SMS o „nowym logowaniu”. Cztery sygnały oszustwa.

Po czym poznasz

Co robisz
  • Mówisz: „Oddzwonię”. Kończysz rozmowę.
  • Tożsamość potwierdzasz drugim kanałem: numer z wykazu, przełożony, rozmowa osobista.
  • Nowe hasło przekazujesz tak, by widział je tylko właściciel konta.
  • Zapisujesz w zgłoszeniu, kto i jak został zweryfikowany.
Czego nie robisz
  • Nie resetujesz hasła ani kodu na samą prośbę.
  • Nie podajesz haseł przez telefon, e-mail ani zwykły SMS.
  • Nie oddzwaniasz na numer podany przez rozmówcę.
Dlaczego: Reset hasła i kodu to dla oszusta najkrótsza droga do cudzego konta.
NrProśba do helpdeskuRobięNie robię
1Lekarz stoi przy twoim biurku, znasz go osobiścieOdblokowujesz konto.Nie robisz nic poza prośbą.
2Nieznany głos „lekarza” prosi o reset hasła przez telefonOddzwaniasz na znany numer.Nie resetujesz na samą prośbę.
3Prośba o reset z prywatnej skrzynki „pracownika rejestracji”Sprawdzasz tożsamość innym kanałem.Nie wierzysz adresowi nadawcy.
4Prośba o nowy kod lub PIN do karty do podpisu e-receptPotwierdzasz osobiście lub u kierownika.Nie podajesz kodu ani PIN-u przez telefon.
5Ktoś prosi o reset w imieniu lekarki na urlopieOdmawiasz. Reset robisz właścicielowi.Nie resetujesz cudzego konta.
6Nowe hasło tymczasowe dla zweryfikowanej osobyPrzekazujesz tak, by widziała je tylko ona.Nie wysyłasz zwykłym e-mailem ani SMS-em.
Tabela 2. Reset hasła lub kodu: co robisz, a czego nie, w sześciu typowych sytuacjach.
Zasada

Weryfikujesz tożsamość, zanim cokolwiek zmienisz. Najpierw tożsamość, potem reset. Gdy ktoś prosi o hasło, kod lub dostęp, potwierdzasz jego tożsamość innym kanałem. Dzięki temu oszust nie wejdzie na cudze konto.

Jak to zrobić: reset hasła, kodu lub PIN-u — telefon, zgłoszenie, osobiście, w czyimś imieniu

KanałCo robiszNa co uważasz
Telefon1. Nie resetujesz w trakcie rozmowy. Mówisz: „Oddzwonię”.
2. Rozłączasz się.
3. Dzwonisz na numer z wykazu pracowników — nie z wyświetlacza i nie z rozmowy.
4. Potwierdzasz osobę drugim kanałem: rozmowa na znany numer albo kierownik poradni.
5. Dopiero teraz robisz reset. Hasło tymczasowe zmienia się przy pierwszym logowaniu.
6. Zapisujesz w zgłoszeniu: kto prosił, kiedy i jak go sprawdziłeś.
Numer na ekranie da się podrobić. PIN do karty e-recept nie podajesz przez telefon nigdy.
E-mail i system zgłoszeń1. Wiadomość z prywatnej skrzynki lub nowego adresu: nie resetujesz.
2. Odpisujesz tylko: „Złóż zgłoszenie z konta służbowego albo zgłoś się osobiście”.
3. Zgłoszenie z konta służbowego dotyczące karty lub PIN-u też potwierdzasz drugim kanałem.
4. Nowego hasła nie wysyłasz e-mailem.
Przejęta skrzynka służbowa też bywa źródłem fałszywej prośby.
Osobiście1. Znasz osobę i ją widzisz? Potwierdzasz ją w wykazie lub u kierownika.
2. Nie znasz? Prosisz o dokument ze zdjęciem i sprawdzasz zatrudnienie w wykazie.
3. Hasło tymczasowe pokazujesz tylko właścicielowi konta.
4. Zmianę hasła wymuszasz przy pierwszym logowaniu.
Nie czytasz hasła na głos. Ktoś stojący obok je zapamięta.
Osoba trzecia („w imieniu lekarki na urlopie”, „asystentka prosi”)1. Odmawiasz resetu w cudzym imieniu.
2. Mówisz: „Reset robię tylko właścicielowi konta”.
3. W pilnej sprawie wskazujesz drogę: właściciel zgłasza się sam albo kierownik poradni potwierdza ci osobiście.
4. Podejrzaną prośbę zgłaszasz pod bezpośredni przełożony albo osoba wskazana w procedurze zgłaszania incydentów.
„Pacjenci czekają” to nacisk, nie powód. Cudze konto daje podpis e-recept.
Przykład

— Dzień dobry, tu lekarz z gabinetu czwartego. Za dziesięć minut zaczynam przyjęcia. Zresetuj mi hasło i podaj nowy PIN do karty.
— Rozumiem pośpiech. Oddzwonię na Pani numer z wykazu za dwie minuty. PIN do karty nie podaję przez telefon w ogóle.
— Ale pacjenci już czekają!
— Dlatego zrobię to szybko. Hasło zresetuję po potwierdzeniu, a po PIN przyjdzie Pani osobiście.

Masz wątpliwość? Nie resetujesz. Pytasz kierownika poradni albo informatyk lub pomoc techniczna jednostki. Osobie, która czeka, mówisz: „To zajmie kilka minut”. Lepiej opóźnić przyjęcia o kwadrans niż oddać cudze konto.

2.4Podszywanie się pod przełożonego i dostawcę

Oszust pisze lub dzwoni jako prezes, dyrektor, kierownik albo stały dostawca. Najczęściej podaje się za serwis systemu gabinetowego. Prosi o coś pilnego i nietypowego.

Na przykład: „Pilnie nadaj dostęp do dokumentacji zastępcy”. Albo: „Wyłącz logowanie dwuetapowe, bo nie mam telefonu”. Albo: „Tu serwis systemu gabinetowego. Otwórz nam zdalny dostęp na stałe”. Wiadomość przychodzi z prywatnej skrzynki albo z adresu bardzo podobnego do służbowego.

Po czym poznasz

Co robisz
  • Wniosek o dostęp sprawdzasz w procedurze.
  • Prośbę potwierdzasz telefonicznie na znany numer.
  • Numer dostawcy bierzesz z umowy.
Czego nie robisz
  • Nie nadajesz uprawnień „na słowo”.
  • Nie wyłączasz zabezpieczeń na prośbę z nietypowego kanału.
Dlaczego: Jedno fałszywe uprawnienie wystarczy, by obcy czytał dokumentację całej przychodni.

Jak to zrobić: ktoś prosi o hasło lub uprawnienia „od administratora”, „z działu bezpieczeństwa” albo „od prezesa”

Prawdziwy administrator, dział bezpieczeństwa i serwis nie potrzebują twojego hasła. Mają własne narzędzia. Dlatego każda prośba o hasło, kod lub zdalny dostęp „od administratora” to sygnał oszustwa. Zasada działa w obie strony: ty też nie dajesz nikomu cudzego hasła.

KanałCo robiszNa co uważasz
Telefon1. Nie podajesz hasła ani kodu — także „administratorowi”, „serwisowi”, „działowi bezpieczeństwa”.
2. Mówisz: „Haseł nie podaję. Oddzwonię na numer z wykazu”.
3. Rozłączasz się i dzwonisz na numer z wykazu albo z umowy.
4. Prośba była prawdziwa? Ten ktoś złoży zgłoszenie i hasła i tak nie pozna.
5. Próbę zgłaszasz pod bezpośredni przełożony albo osoba wskazana w procedurze zgłaszania incydentów.
Oszust naciska: „zablokujemy konto”, „nikomu nie mów”. Prośba o tajemnicę to sygnał.
E-mail lub komunikator1. Nie klikasz linku „do weryfikacji konta”.
2. Nie odpisujesz z hasłem ani kodem.
3. Sprawdzasz adres nadawcy i domenę.
4. Wiadomość zgłaszasz i zostawiasz w skrzynce jako ślad.
Adres różniący się jedną literą to klasyczny trik.
Osobiście (pracownik prosi o „hasło od administratora”)1. Nie podajesz hasła.
2. Pytasz, do czego potrzebuje dostępu.
3. Zadanie jest służbowe? Wykonujesz je sam albo nadajesz konto imienne na wniosek.
4. Hasło wspólnego konta zmieniasz, jeśli ktoś je poznał.
„Podaj mi, będzie szybciej” oznacza konto bez właściciela, a więc bez odpowiedzialności.
Osoba trzecia („prezes prosi przez asystentkę”)1. Nie wykonujesz prośby od pośrednika.
2. Dzwonisz do prezesa na znany numer albo pytasz go osobiście.
3. Obniżenie zabezpieczeń (wyłączenie kodu, przekierowanie poczty, szerszy dostęp) wykonujesz tylko na wniosek w systemie zgłoszeń.
Podrobiony głos prezesa to nie plotka. Takie prośby zdarzają się naprawdę.
Przykład

— Tu dział bezpieczeństwa. Wykryliśmy włamanie na twoje konto. Podaj hasło administratora, od razu je zablokujemy.
— Haseł nie podaję nikomu. Oddzwonię na numer działu z wykazu.
— Nie ma czasu, konto jest atakowane!
— Rozumiem. Dlatego zgłoszę to pod numer incydentów i oddzwonię.

Masz wątpliwość? Nic nie podajesz. Dzwonisz na bezpośredni przełożony albo osoba wskazana w procedurze zgłaszania incydentów. Dlaczego? Bo hasło podane oszustowi działa u niego od razu, a ty nie masz jak go zatrzymać.

2.5Hasła, logowanie dwuetapowe i konta uprzywilejowane

Hasło administratora to klucz do wszystkich drzwi przychodni. Logowanie dwuetapowe (kod z aplikacji lub klucz sprzętowy) to drugi zamek.

Atakujący próbuje trzech rzeczy: odgadnąć hasło, wyłudzić je albo zmęczyć cię powiadomieniami. Wysyła wiele próśb o zatwierdzenie logowania, aż w końcu zatwierdzisz jedną, żeby mieć spokój.

Co robisz
  • Masz osobne konto administratora do zadań administracyjnych.
  • Hasło składa się z kilku losowych słów i jest inne w każdym systemie.
  • Hasła trzymasz w zatwierdzonym sejfie haseł.
  • Kopia awaryjna jest zapieczętowana, a dostęp do niej mają dwie osoby.
  • Certyfikat i kartę do e-recept trzymasz tak, jak mówi instrukcja. Nie zostawiasz ich na wspólnym komputerze w rejestracji.
  • Dostęp zdalny serwisów zabezpieczasz logowaniem dwuetapowym.
  • Niechciane prośby o zatwierdzenie odrzucasz i zgłaszasz.
Czego nie robisz
  • Nie używasz konta administratora do poczty i internetu.
  • Nie jesteś jedyną osobą, która zna kluczowe hasło.
  • Nie podajesz kodu nikomu, kto nie jest tobą.
Dlaczego: Gdy hasło zna jedna osoba, jej choroba albo odejście może zatrzymać przychodnię i wystawianie e-recept.
Zasada

Żadnego klucza w jednych rękach. Hasła administratora nie zna tylko jedna osoba. Kopia awaryjna w zapieczętowanej kopercie, dostępna dla dwóch osób, chroni przychodnię, gdy ciebie zabraknie.

2.6Załączniki, linki, kody QR, pendrive’y i narzędzia z internetu

Administrator często pobiera sterowniki, narzędzia i poprawki. Dlatego fałszywe strony z „narzędziami” to dla niego pułapka.

Pierwszy wynik w wyszukiwarce bywa reklamą z podrobionym programem. Kod QR to ukryty link. Znaleziony pendrive może uruchomić złośliwy program po podłączeniu. Program uruchomiony z uprawnieniami administratora ma uprawnienia administratora.

Po czym poznasz

Co robisz
  • Pobierasz tylko ze strony producenta wpisanej ręcznie.
  • Sprawdzasz podpis lub sumę kontrolną pliku, jeśli producent ją podaje.
  • Nowe narzędzia najpierw testujesz poza produkcją.
  • Obcy nośnik zgłaszasz zgodnie z zasadami przychodni.
  • Płyty i pendrive’y od pacjentów otwierasz na wydzielonym stanowisku. Nie jest ono w sieci z systemem gabinetowym.
Czego nie robisz
  • Nie skanujesz kodów QR z naklejek na sprzęcie.
  • Nie podłączasz obcych nośników do żadnego sprzętu w sieci.
Dlaczego: Złośliwy program z pendrive’a może zablokować system gabinetowy całej przychodni.

2.7Blokada danych dla okupu (ransomware)

Ransomware (czytaj: rensomłer) to program, który szyfruje pliki. Potem przestępca żąda okupu za ich odblokowanie.

Ekran zmienia kolor. Pojawia się żądanie zapłaty i licznik czasu. Pliki mają dziwne nazwy i nie dają się otworzyć. Zobacz rysunek 7. Rejestracja nie widzi pacjentów, a lekarze nie wystawią e-recept. Szyfrowanie często obejmuje też kopie zapasowe, jeśli są podłączone do sieci.

Twoje pliki zostały zaszyfrowaneŻeby je odzyskać, zapłać w ciągu 48 godzin.Po tym czasie cena wzrośnie dwukrotnie.Pozostało:47:58:12Kontakt: odzysk-plikow@poczta.examplePłatność: portfel 3f9a…c7e2(adresy fikcyjne)Zablokowane pliki:pacjenci_lista.zablokowanywyniki_2026.zablokowanykopia_systemu.zablokowany1234ĆWICZENIEmateriał fikcyjny
Rysunek 7. Fikcyjny ekran okupu – cztery elementy, po których poznasz atak: żądanie, licznik, kontakt i zablokowane pliki.
Co robisz
  • Odcinasz sprzęt od sieci: kabel albo Wi-Fi.
  • Nie wyłączasz komputera. Pamięć i ślady są cenne.
  • Odłączasz od sieci kopie zapasowe i sprawdzasz, czy są czyste.
  • Zgłaszasz od razu pod numer z karty stanowiskowej.
  • Uruchamiasz pracę awaryjną na papierze według zasad przychodni.
  • Zanim odtworzysz dane, ustalasz, jak atakujący wszedł.
Czego nie robisz
  • Nie płacisz i nie piszesz do przestępców.
  • Nie uruchamiasz „darmowych odszyfrowywaczy” z internetu.
  • Nie formatujesz maszyn, zanim zabezpieczysz ślady.
  • Nie trzymasz jedynej kopii w tej samej sieci. Nie zakładasz, że kopia działa, jeśli nikt jej nie odtworzył.
Dlaczego: Szybkie odcięcie sieci chroni dokumentację pozostałych pacjentów. Kopia offline pozwala wrócić do pracy.
Zapamiętaj

Kopia offline to twoja szansa. Odcinasz sieć, nie wyłączasz sprzętu i zgłaszasz od razu. Nie płacisz okupu.

2.8Telefon służbowy, komunikatory i alarmy

Twój telefon odbiera alarmy z serwerów i kopii, kody do logowania i wiadomości od dostawców. To drugi klucz do systemów.

Zgubiony lub źle zabezpieczony telefon zdradza kody i kontakty. Komunikator wygodnie przenosi hasła i zrzuty ekranu, ale zostawia je w wielu miejscach.

Co robisz
  • Masz blokadę ekranu z kodem i szyfrowanie.
  • Zgubiony telefon zgłaszasz od razu, żeby go zdalnie zablokować.
  • Hasła i klucze przekazujesz kanałem zatwierdzonym przez przychodnię.
Czego nie robisz
  • Nie wysyłasz haseł ani zrzutów ekranu z danymi prywatnym komunikatorem.
  • Nie zostawiasz telefonu odblokowanego na biurku.
Dlaczego: Zdjęcie ekranu z danymi pacjentów w prywatnym telefonie wymyka się spod kontroli przychodni.

2.9Sztuczna inteligencja i podrobiony głos

Czaty AI (programy, które piszą tekst na polecenie) są wygodne. Ale wszystko, co wkleisz, trafia do zewnętrznej firmy.

Administrator często wkleja logi i konfiguracje, żeby szybciej znaleźć błąd. W logu są adresy, nazwy kont, czasem hasła. W eksporcie z systemu gabinetowego są dane pacjentów. Przestępcy używają też AI do podrabiania głosu i obrazu. „Prezes” albo „dyrektor” dzwoni znajomym głosem i prosi o dostęp.

Po czym poznasz

Co robisz
  • Do publicznych czatów AI wklejasz tylko tekst bez danych i bez haseł.
  • Korzystasz z narzędzi zatwierdzonych przez przychodnię.
  • Nietypową prośbę „szefa” sprawdzasz na znany numer.
  • Skrypt z czatu AI testujesz poza produkcją.
Czego nie robisz
  • Nie wklejasz logów, konfiguracji, adresów, nazw kont ani eksportów z systemu gabinetowego.
  • Nie uruchamiasz skryptu na serwerze bez przeglądu.
Dlaczego: Raz wklejonego tekstu nie da się wycofać z cudzego serwera.

2.10Praca poza biurem: dyżur zdalny, VPN i laptop w drodze

Dyżur zdalny oznacza, że pracujesz tam, gdzie nie kontrolujesz otoczenia. Dom, kawiarnia, pociąg.

Publiczna sieć Wi-Fi pozwala podglądać ruch. Ekran widać z sąsiedniego stolika. Laptop w samochodzie to łatwy łup. Konto administratora z takiego miejsca to szczególne ryzyko.

Co robisz
  • Łączysz się przez VPN z urządzenia służbowego.
  • Używasz internetu z telefonu służbowego zamiast publicznej sieci.
  • Ekran kierujesz tak, by nikt obcy go nie widział.
  • Laptop masz przy sobie, a dysk jest zaszyfrowany.
Czego nie robisz
  • Nie logujesz się kontem administratora na cudzym urządzeniu.
  • Nie zostawiasz laptopa w samochodzie, także w bagażniku.
Dlaczego: W miejscu publicznym każdy może zobaczyć ekran albo podsłuchać połączenie.

2.11Aparatura w sieci i zdalny dostęp serwisu

Analizator, aparat RTG czy stacja opisowa to komputery z wtyczką do sieci. Dostawca często ma do nich stały dostęp zdalny.

Takie urządzenia rzadko się aktualizują, a serwis łączy się z nich z zewnątrz. Stoją często w tej samej sieci co rejestracja i serwer kopii. Jedno przejęte urządzenie otwiera wtedy drogę do całej dokumentacji. Zobacz rysunek 8: numery na rysunku odpowiadają numerom zagrożeń.

jedna wspólna sieć przychodniRejestracjakomputerGabinetykomputerySystemgabinetowy (serwer)karta e-receptSerwer kopiiw tej samej sieciAparat RTGlub analizatorinternetSerwis zdalnyproducentastały dostępbez kodu12345ĆWICZENIEmateriał fikcyjny
Rysunek 8. Sieć przychodni z aparatem i serwisem zdalnym – pięć miejsc, w których coś jest nie tak.
  1. 1
    Aparat w tej samej sieci co rejestracjaAparat ma stary system. Przejęty, wpuszcza atakującego do reszty sieci. Aparat dostaje własny, odgrodzony segment.
  2. 2
    Stały dostęp serwisu bez koduKonto serwisowe, które działa zawsze i bez logowania dwuetapowego, to otwarte drzwi z internetu. Dostęp włączasz na czas prac.
  3. 3
    Serwer kopii w tej samej sieciZłośliwy program zaszyfruje też kopię. Jedna kopia leży offline, a ty sprawdzasz, że da się z niej odtworzyć dane.
  4. 4
    Karta do e-recept w rejestracjiCertyfikat lub karta na wspólnym komputerze pozwala podpisać dokument cudzym nazwiskiem. Trzymasz je według instrukcji.
  5. 5
    Jedna płaska siećWszystko widzi wszystko. Dzielisz sieć na segmenty: rejestracja, gabinety, aparaty, kopie.
Co robisz
  • Prowadzisz listę aparatów w sieci i ich dostawców.
  • Odgradzasz aparaty od komputerów rejestracji i gabinetów.
  • Dostęp zdalny serwisu włączasz na umówiony czas, z logowaniem dwuetapowym i pod nadzorem.
  • Aktualizacje aparatu ustalasz z serwisem na piśmie.
Czego nie robisz
  • Nie zostawiasz stałego konta serwisowego bez właściciela.
  • Nie podłączasz aparatu do sieci rejestracji „na chwilę”.
  • Nie aktualizujesz aparatu sam, bez zgody serwisu.
Dlaczego: Aparatura leczy pacjenta, więc nie wyłączysz jej na czas łatania. Dlatego ryzyko ograniczasz w sieci i w dostępie zdalnym.
Zasada

Aparat to też komputer. Każde urządzenie w sieci ma właściciela, listę dostępów i datę następnego przeglądu. Dzięki temu przejęty aparat nie otwiera drogi do dokumentacji.

Jak to zrobić: zdalny dostęp serwisu krok po kroku

EtapCo robiszNa co uważasz
Prośba o dostęp — telefon1. Nie dajesz dostępu w trakcie rozmowy.
2. Pytasz o numer zlecenia i cel prac.
3. Sprawdzasz zlecenie w systemie zgłoszeń albo u kierownika.
4. Oddzwaniasz na numer z umowy (dostawca usług IT) — nie na numer z rozmowy.
Dostawca pracuje w wielu przychodniach. Jego nazwę łatwo podszyć.
Prośba o dostęp — e-mail1. Nie klikasz linku do „narzędzia serwisowego” z wiadomości.
2. Narzędzie zdalne uruchamiasz sam, z zatwierdzonego źródła.
3. Odpowiadasz na adres z umowy, nie na adres z wiadomości.
Fałszywe narzędzie zdalne daje oszustowi twój komputer.
Serwisant na miejscu1. Sprawdzasz dokument i zlecenie.
2. Wpisujesz go do ewidencji wejść.
3. Blokujesz ekrany i chowasz dokumenty z danymi.
4. Towarzyszysz mu przez cały czas.
5. Nie zostawiasz go samego przy serwerze ani aparacie.
Jego pendrive’a nie wpinasz do aparatu bez sprawdzenia. Port serwisowy aparatu bywa otwarty.
Przygotowanie konta1. Tworzysz konto jednorazowe, imienne dla serwisanta.
2. Nadajesz minimalny zakres: tylko ten system lub aparat.
3. Włączasz logowanie dwuetapowe.
4. Ustalasz termin, godziny i cel prac.
Konto serwisowe bez właściciela i końca to otwarte drzwi z internetu.
Sesja1. Dostęp włączasz ty, w umówionym terminie.
2. Siedzisz przy sesji i ją zapisujesz.
3. Hasła administratora nie podajesz — serwis ma własne konto.
4. Widzisz ruch poza zleceniem? Przerywasz sesję.
Nadzór daje dowód, co serwis naprawdę zrobił.
Po pracach1. Wyłączasz konto i dostęp zdalny.
2. Zmieniasz hasła, które serwis mógł poznać.
3. Sprawdzasz w logach zmiany spoza zlecenia.
4. Zapisujesz: kto, co, kiedy i jak długo.
5. Prosisz serwis o protokół prac.
Bez wpisu nie masz dowodu przy ewentualnym incydencie.
Serwis prosi o stały dostęp1. Odmawiasz stałego dostępu „na wszelki wypadek”.
2. Proponujesz dostęp na zlecenie.
3. Dostęp stały wymaga zapisu w umowie, zgody kierownictwa, logowania dwuetapowego i alarmu w logach.
Stałe konto bez kodu otwiera drogę do całej dokumentacji.
Przykład

— Tu serwis systemu gabinetowego. Muszę wejść na serwer. Otwórz nam dostęp na stałe, bez kodu, żebyśmy nie dzwonili za każdym razem.
— Stałego dostępu nie dam. Mogę otworzyć konto na czas prac, z kodem. Jaki jest numer zlecenia?
— Nie mam, ale to pilne.
— Rozumiem. Oddzwonię na numer z umowy i sprawdzę zlecenie. Dostęp otworzę po potwierdzeniu.

Coś poszło nie tak? Serwis działa poza zleceniem, widzisz nieznane konto albo pliki zmieniają nazwy. Przerywasz sesję, zabezpieczasz logi i dzwonisz pod bezpośredni przełożony albo osoba wskazana w procedurze zgłaszania incydentów. Nie naprawiasz po cichu.

15 fiszek do powtórki

Zakryj odpowiedź i spróbuj powiedzieć ją na głos. Na platformie odwracasz karty kliknięciem.

Co to jest phishing?Fałszywa wiadomość, która ma wyłudzić hasło, dane albo pieniądze.
Kto dzwoni z numeru wewnętrznego i prosi o reset hasła. Co robisz?Oddzwaniasz na numer z wykazu i potwierdzasz tożsamość drugim kanałem.
Co to jest ransomware?Program, który szyfruje pliki i żąda okupu.
Pierwszy krok przy żądaniu okupu?Odcinasz sprzęt od sieci. Nie wyłączasz go. Zgłaszasz.
Czy płacisz okup?Nie. Nie płacisz i nie piszesz do przestępców.
Jak dajesz dostęp dostawcy?Konto jednorazowe, minimalny zakres, umówiony czas, twój nadzór.
Kto powinien znać hasło administratora?Nie tylko jedna osoba. Kopia awaryjna jest dla dwóch osób.
Gdzie trzymasz hasła?W zatwierdzonym sejfie haseł. Nie na kartce ani w pliku.
Czy aparat medyczny w sieci to komputer?Tak. Ma system, który trzeba aktualizować, odgrodzić w sieci i nadzorować w serwisie zdalnym.
Gdzie trzymasz certyfikat do e-recept?Tak, jak mówi instrukcja. Nie na wspólnym komputerze w rejestracji.
Co wolno wkleić do publicznego czatu AI?Tekst bez danych, adresów, nazw kont i haseł.
Czy kasujesz konto lekarza, który skończył kontrakt?Nie. Wyłączasz je w dniu końca umowy, bo logi mogą być dowodem.
Jak przekazujesz nowe hasło tymczasowe?Osobiście albo tak, by widział je tylko właściciel.
Po co test odtworzenia kopii?Żeby wiedzieć, że kopia naprawdę zadziała.
Czy numer na ekranie telefonu dowodzi tożsamości?Nie. Numer da się podrobić.
Moje notatki z tematu
  1. Która z opisanych sztuczek najłatwiej mogłaby mnie zmylić? Dlaczego?
  2. Kto w mojej przychodni prosi mnie o reset hasła i jak go sprawdzam?